Milczysz Adamie? Trudno, jestem cierpliwy. Mało tego, myślę, że kiedyś w końcu się obudzisz. Oby nie było za późno.
Wróćmy teraz do wątku patriarchatu. Zapytaj swojej babci (jeśli miała męża, który był głową rodziny), czy była nieszczęśliwa. Zapytaj też dlaczego? Czy myślisz, że Hitler i Stalin "...zrobili co swoje..." zupełnie przez przypadek? A może zdawali sobie sprawę z tego, że prawdziwy mężczyzna, będąc mężem i ojcem rodziny, zrobi wszystko (na co mu honor pozwala), żeby chronić swoich bliskich? Może to właśnie dlatego nasi dziadkowie i ojcowie byli niewygodni i musieli zginąć? Przecież łatwiej jest "zaprowadzać porządek" kiedy nie ma się kto temu przeciwstawiać. A myślisz, że czego obawiali się "nasi rodacy - bracia towarzysze" po wojnie, aresztując i likwidując resztę inteligencji?
Tak było wtedy, a dziś? Jak sądzisz, kto jest największym zagrożeniem dla "postępowych" genderowców? Co by było, gdyby udało się odbudować patriarchat? Gdybyś był głową rodziny, pozwoliłbyś, żeby członkom Twojej rodziny działa się krzywda? Przyglądałbyś się spokojnie, jak marnują sobie życie, bo w telewizji mówili..?
Jakoś tak się dziwnie składa, że kiedy dzieci dorastają zawsze odnoszą się do ojca. W niektórych rodzinach jest "be", bo go nie ma, w innych pije albo jest wiecznie zajęty, a jeśli już ma czas, to rzadko interesuje się problemami swoich bliskich. Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że Ty, ja i wielu innych facetów pozwoliliśmy sobie wmówić, że tak już musi być i nie da się tego zmienić? To jest bardzo wygodne, ale czy godne? Zapraszam do lektury książki K. Eichelbergera "Zdradzony przez ojca".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz