Zapewne przeszło Ci przez myśl, że oto pojawił się kolejny mędrzec, który pozjadał wszystkie rozumy. Wykazałeś się zatem, Adamie, coraz rzadziej spotykanym mechanizmem. Udowodniłeś przynajmniej, że rozum masz nie od parady. Idąc dalej, możesz już więcej nie zaglądać na tę stronę, tylko co będzie jeśli się okaże, że ten filozof miał choć trochę racji?
Powrócę na chwilę do wpisu Diagnoza I.
Pierwsza sprawa - jeżeli uważasz, że Twoja żona jest wredna, to pewnie tak jest, ale najprawdopodobniej ona nie zdaje sobie z tego sprawy. A zmienić to możesz tylko Ty. Choćby dlatego, że kobiety są dużo bardziej podatne na dżenderyzację.
Po drugie - jeżeli myślisz, że Twoje dzieci są beznadziejne i nie da się z tym nic zrobić - jesteś w błędzie.
Po trzecie - jeżeli według Ciebie w Polsce nie da się zarobić uczciwie - mylisz się.
Po czwarte - jeżeli Twoim zdaniem w tym kraju nie da się żyć bez kłamstwa, oszustwa i innych tego typu "przymiotów" - żal mi Cię.
Po piąte - jeżeli nie ma dnia, którego byś nie zaczął od narzekania i negacji, a na dodatek twierdząco odpowiedziałeś na pozostałe pytania, to znaczy, że jesteś żywym trupem - marionetką.
Zabić można wszystko - począwszy od marzeń, a skończywszy na życiu. Ale każdy zabójca uśmierca najpierw siebie. - to jest parafraza słów, które ostatnio przeczytałem.
Adam Dżendermen
sobota, 7 czerwca 2014
środa, 4 czerwca 2014
Nim przejdę do konkretów, chciałbym zakończyć wstępną część mojego bloga. Genderowcy mówią dużo o tym jaka ta ich "filozofia" jest piękna i postępowa. W debatach z przeciwnikami zarzucają im zacofanie. W takim razie ustalmy sobie, co to jest postęp - (progres) - rozwój, udoskonalenie, przejście od niższego do wyższego etapu. Taka jest definicja wg Wikipedii. 25 lat temu wierzyliśmy, że będzie lepiej. Tęskniliśmy za rozwojem gospodarczym oraz cywilizacyjnym. Byliśmy zapatrzeni w dobrobyt Zachodu i wierzyliśmy obietnicom tych, którzy byli przy władzy. Dzisiaj okazuje się, że ludziom się powodzi (tym, którzy weszli w układy), a nam zafundowano przejście do innego etapu (na drugi stopień dżenderyzacji). Ale to jeszcze nie koniec. Ideologia gender żąda od nas kolejnego kroku "naprzód". Ponieważ w swojej teorii powołują się często na doświadczenia szwedzkie, więc zapraszam do obejrzenia na YouTube' ie filmiku: "Postęp po szwedzku". Taki rozwój nas czeka, jeśli nadal będziemy przyglądać się temu "udoskonalaniu". Adamie - jeżeli się ze mną nie zgadzasz - wal śmiało. Będziemy polemizować. Jeśli Cię przekonałem, pisz - może wspólnie coś wymyślimy. Tylko nie bądź obojętny. A jeśli będziesz, to nie narzekaj, bo przecież masz, czego chciałeś.
wtorek, 3 czerwca 2014
Diagnoza II
Aby obraz był pełny trzeba jeszcze kilku słów wyjaśnienia. Problem kryzysu męskości, a co za tym idzie rodziny, spędzał mi sen z oczu przez wiele miesięcy, a może i lat. Zastanawiałem się, czy tak musi być i czy nie da się z tym nic zrobić. I zastanawiałbym się pewnie jeszcze długo, gdyby na światło dzienne nie wypłynęło gender. Paradoksalnie jego propagatorzy swoją nachalnością otworzyli mi oczy. Uświadomiłem sobie, że to oni pomogli mnie i Tobie zachorować na raka, a teraz tylko wystawili diagnozę: "Jesteś chory, ale się tym nie przejmuj, my nad wszystkim czuwamy. Jeszcze chwilę, a będziesz gotowy. Pozwól nam tylko działać dalej, a my już się wszystkim zajmiemy". Zdałem sobie sprawę, że ja, Ty i wielu naszych kolegów jesteśmy dżendermenami, a nasze panie - dżenderkami. To jest diagnoza, a przed nami jeszcze kuracja - dodżenderowienie i produkcja małych dżenderków. Czy pozwolimy na to? Ja nie! Tylko, że sam niewiele zdziałam, dlatego uruchomiłem tego bloga. Przeciwieństwem dżendermena jest dżentelmen i to jest droga, na którą wszedłem, od kiedy uświadomiłem sobie, że tak można. Poprowadzę Cię nią Adamie, ale tylko wtedy, jeśli Ty zechcesz. Przede mną i moją teorią będzie Cię jednak "bronić" ideologia gender.
Na koniec małe wyjaśnienie. W kolejnych wpisach termin gender będę stosował opisując szerzących tę ideologię, natomiast dżender - opisując nas - skażonych nią od dawna. Przy czym słowa dżender i skażony uważam za synonimy.
Adam Dżendermen
Na koniec małe wyjaśnienie. W kolejnych wpisach termin gender będę stosował opisując szerzących tę ideologię, natomiast dżender - opisując nas - skażonych nią od dawna. Przy czym słowa dżender i skażony uważam za synonimy.
Adam Dżendermen
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Diagnoza I
Załóżmy, że lekarz zdiagnozował u Ciebie raka.
Poinformował Cię o tym i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Nie musisz
ani zmieniać diety, ani trybu życia. Co więcej, powinieneś ograniczyć ruch,
możesz jeść co chcesz i nie wolno Ci zażywać żadnych leków. Dzięki temu szybko
wrócisz do zdrowia. Poddałbyś się takiej kuracji? Powiem tak, diagnozę masz już
za sobą. Zobrazuję to, taką historyjką.
Adam
wraca do domu, Ewa wita go od progu z pretensjami, że znowu zawalił jakąś
sprawę. Ten czuje się jak zbity pies, bo powtarza się to niemal codziennie.
Zastanawia się, czy długo to jeszcze wytrzyma. Chwilę potem ta sama żona
przychodzi i oczekuje, że Adam zapomniał o wszystkim. Nalega, żeby powiedział
jej coś miłego. On nie ma na to ani nastoju, ani ochoty. Na pewno nie w tej
chwili. Ona strzela focha i odchodzi obrażona na dobre. Coś Ci to przypomina?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Ewa to wredne babsko, któremu sprawia przyjemność znęcanie się nad swym mężem, a Adam to biedne, godne litości stworzenie. Prawda jednak jest taka, że ani ona nie jest taka zła, ani on taki uciemiężony. To jest ten rak, który nas zżera, ale czy tak na pewno musi być?
Adam Dżendermen
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Ewa to wredne babsko, któremu sprawia przyjemność znęcanie się nad swym mężem, a Adam to biedne, godne litości stworzenie. Prawda jednak jest taka, że ani ona nie jest taka zła, ani on taki uciemiężony. To jest ten rak, który nas zżera, ale czy tak na pewno musi być?
Adam Dżendermen
Witaj Adamie,
na początek chciałbym się przedstawić. Jestem potencjalnie mężczyzną - po pięćdziesiątce - pierwszej. To, czego nie lubię najbardziej, to bezmyślność i ignorancja. Oba te zjawiska zachodzą w przypadku ideologii gender, dlatego zdecydowałem się o tym pisać. Adresatem moich słów jesteś Ty - Adam - potencjalnie mężczyzna. Dlaczego potencjalnie, dlaczego Adam? Myślę, że tytuł mojego bloga jest pewną wskazówką. Resztę wyjaśnię w kolejnych wpisach. Dlaczego chowam się pod pseudonimem? O tym też w swoim czasie. Jeżeli nie podoba Ci się mój sposób narracji, możesz mnie zignorować. Tylko czy jesteś pewien, że tego chcesz?
Adam Dżendermen
na początek chciałbym się przedstawić. Jestem potencjalnie mężczyzną - po pięćdziesiątce - pierwszej. To, czego nie lubię najbardziej, to bezmyślność i ignorancja. Oba te zjawiska zachodzą w przypadku ideologii gender, dlatego zdecydowałem się o tym pisać. Adresatem moich słów jesteś Ty - Adam - potencjalnie mężczyzna. Dlaczego potencjalnie, dlaczego Adam? Myślę, że tytuł mojego bloga jest pewną wskazówką. Resztę wyjaśnię w kolejnych wpisach. Dlaczego chowam się pod pseudonimem? O tym też w swoim czasie. Jeżeli nie podoba Ci się mój sposób narracji, możesz mnie zignorować. Tylko czy jesteś pewien, że tego chcesz?
Adam Dżendermen
Subskrybuj:
Posty (Atom)