poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Naga prawda

Zrobiłem, co mogłem, żeby Cię obudzić. Resztę musisz zrobić sam. Rzeczywistość opisana w „Piłkarskim pokerze”, „Taxi A”, „Układzie zamkniętym” czy serialach „Siła wyższa” i „Ranczo” to nasza codzienność. Niestety daliśmy się tak ogłupić, że uznajemy to za normę. Wielu pewnie boi się tego, że gdyby w świecie zaczęła panować sprawiedliwość, musiałaby dosięgnąć także jego. Odwracając, wyświechtany już slogan, można powiedzieć: Nieszczęśliwy kraj, biedna Ojczyzna, która ma taki naród – rządzących, wyborców, mężów i ojców. Ludzi albo uciekających przed odpowiedzialnością, albo tę odpowiedzialność zrzucających na innych. A podsumowując mój wywód – zjawisko gender to ja i Ty, bo to każdy z nas jest największym wrogiem siebie. Siebie, swojej rodziny, kraju. No bo wyobrażasz sobie, że ktokolwiek mógłby odebrać Ci coś, gdybyś mu na to nie pozwolił? Gender to nasze urażone ambicje, godzenie się na byle jakość, bezmyślne przyglądanie się, jak nasze dzieci wychowują media, w końcu oskarżanie. Wszystkich o wszystko.
Na koniec poprzedniego wpisu podałem dwie sentencje. Mogłeś sobie pomyśleć, że pierwsza z nich nie jest prawdziwa, bo przeczą jej słowa Ewangelii wg św. Mateusza: „ Nie możecie służyć Bogu i Mamonie”. Nie chce mi się tego nawet komentować, bo to oczywista bzdura. Drugą myśl przytoczę w pełni: Prawdziwy mężczyzna zostawia każdą kobietę, z którą ma do czynienia, w lepszym stanie, niż ją zastał – pomyślałeś sobie może, że chodzi tutaj o seks? Jeśli tak, to Twoja dżenderyzacja przekroczyła niebezpieczne stadium. Słyszałeś kiedyś, żeby wykorzystana i porzucona kobieta była szczęśliwa, bo ja nie? W tej sentencji ukryta jest myśl, którą pozwoliliśmy sobie wyprzeć z naszych umysłów i uznajemy dzisiaj za ”postępową” oczywistość. Chodzi o szacunek wobec kobiet, stosowanie zasad savoir vivre’u na co dzień. Nie pożądliwe spoglądanie na nie jak na obiekty seksualne, tylko gotowość do pomocy w każdej sytuacji. Oczywiście wobec ogółu kobiet ograniczona przyzwoitością, a tylko dla swojej żony pełna. Podzielę się z Tobą jeszcze jednym przemyśleniem: Ludzie, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.
I jeszcze dwie sentencje, które obrazują dzisiejszą rzeczywistość:
Ludzie, gdy nie dostają tego, czego oczekują, cierpią. Gdy to dostają, też cierpią, bo się boją, że to stracą.

Smutniejsze od śmierci jest tylko to, że wielu ludzi nigdy nie żyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz