Załóżmy, że lekarz zdiagnozował u Ciebie raka.
Poinformował Cię o tym i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Nie musisz
ani zmieniać diety, ani trybu życia. Co więcej, powinieneś ograniczyć ruch,
możesz jeść co chcesz i nie wolno Ci zażywać żadnych leków. Dzięki temu szybko
wrócisz do zdrowia. Poddałbyś się takiej kuracji? Powiem tak, diagnozę masz już
za sobą. Zobrazuję to, taką historyjką.
Adam
wraca do domu, Ewa wita go od progu z pretensjami, że znowu zawalił jakąś
sprawę. Ten czuje się jak zbity pies, bo powtarza się to niemal codziennie.
Zastanawia się, czy długo to jeszcze wytrzyma. Chwilę potem ta sama żona
przychodzi i oczekuje, że Adam zapomniał o wszystkim. Nalega, żeby powiedział
jej coś miłego. On nie ma na to ani nastoju, ani ochoty. Na pewno nie w tej
chwili. Ona strzela focha i odchodzi obrażona na dobre. Coś Ci to przypomina?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Ewa to wredne babsko, któremu sprawia przyjemność znęcanie się nad swym mężem, a Adam to biedne, godne litości stworzenie. Prawda jednak jest taka, że ani ona nie jest taka zła, ani on taki uciemiężony. To jest ten rak, który nas zżera, ale czy tak na pewno musi być?
Adam Dżendermen
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Ewa to wredne babsko, któremu sprawia przyjemność znęcanie się nad swym mężem, a Adam to biedne, godne litości stworzenie. Prawda jednak jest taka, że ani ona nie jest taka zła, ani on taki uciemiężony. To jest ten rak, który nas zżera, ale czy tak na pewno musi być?
Adam Dżendermen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz