Tutaj należy Ci się, Adamie, małe wyjaśnienie.
Chowam się pod pseudonimem Adam Dżendermen, więc możesz odnieść wrażenie, że dlatego zachowuję się tak, jakbym pozjadał wszystkie
rozumy. Nie o to jednak chodzi, o czym przekonasz się, czytając moje kolejne wpisy. Na początek powiem Ci ogólnie w czym rzecz. Przyjąłem do wiadomości, że wiele w swoim życiu
spartoliłem i podjąłem DECYZJĘ, że to naprawię (oczywiście tyle, ile jest
jeszcze możliwe, bo są rzeczy, których nie da się odwrócić). Od tej pory podjąłem
kilka kroków, żeby przywrócić właściwy kształt rodzinie, ale do ideału jest
jeszcze bardzo daleko. Do tego samego zachęcam też Ciebie. Powiem tak, jeżeli
nie podejmiesz świadomie takiej decyzji, masz niewielkie szanse stanąć na
nogach. Natomiast podjęcie walki o swoją rodzinę to sprawa bardzo trudna, ale
godna miana prawdziwego mężczyzny. Bo to jest największe i zarazem
najpiękniejsze wyzwanie, z jakim każdy Adam powinien się zmierzyć. Tylko wtedy, gdy
je podejmiesz, masz szansę chodzić z podniesionym czołem. Bo to nieprawda, że
świat musi się staczać w dół. To znaczy świat może, ale nie mój. Jak będzie z
Tobą – Twój wybór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz