Dlaczego dzisiaj dziewczyny szukają bogatych facetów
i wiążą się z nimi? Bo wydaje im się, że mogą przy nich kwitnąć i być piękne. Tzn.
będą mogły pozwolić sobie na wszystko, co rynek im oferuje. Ciuchy, kosmetyki,
środki farmakologiczne, operacje plastyczne. Szczególnie te ostatnie są
niebezpieczne, bo można by je nazwać samookaleczeniem (dokładnie jest to
okaleczanie za przyzwoleniem pacjentki). Jak by na to nie patrzeć takie
postępowanie jest pójściem na łatwiznę. Bo zamiast poszukać mężczyzny, pobudzić
go do poznania pasji i błyszczeć przy nim swym naturalnym pięknem, pakują
się w pułapkę. Nie zdają sobie pewnie sprawy, że dostarczyciela pieniędzy nie
da się pokochać. Dlaczego o tym piszę? Bo jeśli jesteś ojcem córki, będziesz
mógł jej o tym powiedzieć. Ale pamiętaj o zasadach skutecznego przekazu. Nie
uwierzy Ci, jeśli nie będziesz miał u niej autorytetu.
Żeby nie było niedomówień, slogan: „Tatuś biedny, ale
uczciwy” sprawdzić się może tylko w przypadku rodzin wielodzietnych. Bo dzieci
potrzebują ojca, a on nie zawsze może znaleźć taką pracę, która pozwalałaby mu
na to, aby móc być ze swoimi pociechami wystarczająco długo. Nie jest prawdziwe
też kolejne powiedzenie, że facet ma wybudować dom, spłodzić syna i posadzić
drzewo. I co, usiąść w fotelu i stać się operatorem pilota? Bzdura! Najpierw
zapytam jeszcze: czy córka jest gorszym gatunkiem człowieka? Zatem reasumując,
powinnością prawdziwego mężczyzny jest zbudować DOM. Oczywiście nie chodzi tu
tylko o budynek, który jest rzeczą umowną (bo dlaczego ktoś, kto dobrze czuje
się w bloku, miałby na siłę budować willę?). W tym domu powinien zadbać o swoją
wybrankę, a dopełnieniem wszystkiego są wspaniałe dzieciątka. Ale to jest początek
drogi, bo dopiero tutaj zaczyna się prawdziwe życie. Powinnością męża i ojca jest
czuwanie nad bezpieczeństwem rodziny, ale przede wszystkim jej budowanie. I
teraz, Adamie, najważniejsze. To, jakich
wyborów dokonują Twoje dzieci, jest wprost proporcjonalne do tego, jakie masz z
nimi relacje i jakie wartości w nich zaszczepiłeś. Jeśli coś ci nie wyszło,
najwyższy czas, aby to zmienić. Już słyszę jak się bronisz: „Tego się nie da
pogodzić, muszę zarabiać pieniądze i na wychowanie nie mam czasu.” Można i tak,
tylko później nie dziw się, że Twoje dziecko ćpa, robi sobie tatuaże, nosi
kolczyki w nosie, czy w jakikolwiek inny - równie rozpaczliwy - sposób próbuje
zwrócić na siebie Twoją uwagę. Taka wymówka byłaby z Twojej strony, pójściem na
łatwiznę. Bo pieniądze nie stanowią problemu tylko wtedy, gdy jest ich
wystarczająco. Ani za dużo, ani za mało. A może tak się stać pod dwoma
warunkami. Jeśli odnajdziesz swoją pasję i będziesz ją rozwijał i kiedy
pozbędziesz się zachłanności. Jest jeszcze jeden, ale o tym powiem później.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz