wtorek, 22 lipca 2014

Ojciec biedny czy bogaty?



Dlaczego dzisiaj dziewczyny szukają bogatych facetów i wiążą się z nimi? Bo wydaje im się, że mogą przy nich kwitnąć i być piękne. Tzn. będą mogły pozwolić sobie na wszystko, co rynek im oferuje. Ciuchy, kosmetyki, środki farmakologiczne, operacje plastyczne. Szczególnie te ostatnie są niebezpieczne, bo można by je nazwać samookaleczeniem (dokładnie jest to okaleczanie za przyzwoleniem pacjentki). Jak by na to nie patrzeć takie postępowanie jest pójściem na łatwiznę. Bo zamiast poszukać mężczyzny, pobudzić go do poznania pasji i błyszczeć przy nim swym naturalnym pięknem, pakują się w pułapkę. Nie zdają sobie pewnie sprawy, że dostarczyciela pieniędzy nie da się pokochać. Dlaczego o tym piszę? Bo jeśli jesteś ojcem córki, będziesz mógł jej o tym powiedzieć. Ale pamiętaj o zasadach skutecznego przekazu. Nie uwierzy Ci, jeśli nie będziesz miał u niej autorytetu.
Żeby nie było niedomówień, slogan: „Tatuś biedny, ale uczciwy” sprawdzić się może tylko w przypadku rodzin wielodzietnych. Bo dzieci potrzebują ojca, a on nie zawsze może znaleźć taką pracę, która pozwalałaby mu na to, aby móc być ze swoimi pociechami wystarczająco długo. Nie jest prawdziwe też kolejne powiedzenie, że facet ma wybudować dom, spłodzić syna i posadzić drzewo. I co, usiąść w fotelu i stać się operatorem pilota? Bzdura! Najpierw zapytam jeszcze: czy córka jest gorszym gatunkiem człowieka? Zatem reasumując, powinnością prawdziwego mężczyzny jest zbudować DOM. Oczywiście nie chodzi tu tylko o budynek, który jest rzeczą umowną (bo dlaczego ktoś, kto dobrze czuje się w bloku, miałby na siłę budować willę?). W tym domu powinien zadbać o swoją wybrankę, a dopełnieniem wszystkiego są wspaniałe dzieciątka. Ale to jest początek drogi, bo dopiero tutaj zaczyna się prawdziwe życie. Powinnością męża i ojca jest czuwanie nad bezpieczeństwem rodziny, ale przede wszystkim jej budowanie. I teraz, Adamie, najważniejsze. To, jakich wyborów dokonują Twoje dzieci, jest wprost proporcjonalne do tego, jakie masz z nimi relacje i jakie wartości w nich zaszczepiłeś. Jeśli coś ci nie wyszło, najwyższy czas, aby to zmienić. Już słyszę jak się bronisz: „Tego się nie da pogodzić, muszę zarabiać pieniądze i na wychowanie nie mam czasu.” Można i tak, tylko później nie dziw się, że Twoje dziecko ćpa, robi sobie tatuaże, nosi kolczyki w nosie, czy w jakikolwiek inny - równie rozpaczliwy - sposób próbuje zwrócić na siebie Twoją uwagę. Taka wymówka byłaby z Twojej strony, pójściem na łatwiznę. Bo pieniądze nie stanowią problemu tylko wtedy, gdy jest ich wystarczająco. Ani za dużo, ani za mało. A może tak się stać pod dwoma warunkami. Jeśli odnajdziesz swoją pasję i będziesz ją rozwijał i kiedy pozbędziesz się zachłanności. Jest jeszcze jeden, ale o tym powiem później.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz