W swoim ostatnim wpisie pominąłem wpływ reklam na poglądy naszych pań. Twoja Ewa daje sobie wmówić, że jeśli nie kupi takiego czy innego kosmetyku albo nie zrobi jakiegoś zabiegu, to przestanie Ci się podobać. Owszem, to że dba o siebie jest nawet miłe dla oka, ale nie tak ważne jak jej wnętrze. To przecież jej urok osobisty ujął Cię kiedyś i pociąga do dziś, nie tylko jej piękno zewnętrzne. Ile warte są związki oparte tylko na, coraz sztuczniejszym zresztą, wyglądzie, donoszą nam na co dzień media. Ty i ja, Twoja Ewa i moja, jesteśmy coraz bardziej wkręcani w tę ułudę życia. Uleganie przyjemnościom łatwiejsze jest od tego, by być odpowiedzialnym, dlatego zbyt często idziemy na łatwiznę. Innym razem ulegamy iluzji niedocenienia, którą egoizm rozbudza w nas do granic możliwości. To jest pułapka, w której czuję się źle i dlatego zrobię wszystko, żeby się z niej wyzwolić. Ponieważ wiem, jak to zrobić, spróbuję podzielić się tym z Tobą . Widzę już, że będzie to długi proces, ale to mnie nie zniechęca. Bo nie jest łatwo żyć ze świadomością, że jesteś osamotniony.
Moim celem jest przekonać Cię, żebyś włączył się do działania. Ja mam pomysł, Ty masz pomysł - razem możemy wszystko. Ponieważ domyślam się, że proces naszej dżenderyzacji może być dla Ciebie niezrozumiały, postaram się go przedstawić najczytelniej jak potrafię.
Adam Dżendermen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz