Uzupełniając poprzednią myśl, chciałbym Ci Adamie uświadomić, że 1918 rok to przełom w dziedzinie równości. Wcześniej nasze panie pozbawione były praw do współdecydowania o tym, jaki kształt będzie miała gospodarka czy rodzina. Dzisiaj traktujemy to jak pewnik, bo każda kobieta ma dostęp do wszelkich instytucji, jeśli tylko tego chce. Wtedy nie było to takie oczywiste.
Niestety, niedługo nacieszyliśmy się tą nowością, a przede wszystkim wolnością, bo najpierw nadszedł ze Stanów Zjednoczonych kryzys 1929 roku, a później nastała II wojna światowa. Po tym jak kryzys osłabił naszą gospodarkę, do roboty wzięli się hitlerowcy i stalinowcy. Oprócz regularnych czystek w lagrach i "uszlachetniającej" pracy w łagrach dobrali się do męskiej części naszej inteligencji. Czy to był przypadek? Oczywiście, że nie! Prawdziwy mężczyzna (dżentelmen) nie będzie się przyglądał jak mu wyniszczają naród, tym bardziej człowiek inteligentny. Dlatego naczelni dyktatorzy XX wieku musieli pozbyć się naszych ojców, dziadków, pradziadków. Dlaczego tak szybko i łatwo o tym zapomnieliśmy? Może dlatego, że właśnie wtedy zaczął się proces dżenderyzacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz