Nadszedł czas na chwilową zmianę
adresata. Do tej pory moje uwagi kierowałem do ojca, ale takiego z
długim stażem, od tej pory będę mówił do Ciebie – synu Adama
i Ewy. Jeżeli, czytając moje słowa, doszedłeś do wniosku, że
Twoi rodzice są beznadziejni, bo nie zapewnili Ci tego, czego
oczekujesz, jesteś w błędzie. Zwróć uwagę na to, że nigdzie
nie napisałem, że zrobili coś przeciw Tobie celowo. Robili to, co
uważali za słuszne i co wynikało z ich doświadczeń. W ramach
tego oczywiście, na co pozwalały im finanse. Nikt ich nie nauczył
jak gospodarować tym, co się ma, a już na pewno skąd wziąć
wystarczająco dużo pieniędzy, aby nie były one w domu problemem.
Za to na każdym kroku, zarówno ich, jak i Ciebie media atakują
informacjami, na co macie te pieniądze wydać. To jest pułapka, w
którą daje się zapędzić bardzo wiele osób. Zachęcam Cię,
żebyś zrobił sobie bilans zysków i strat, a zobaczysz, jak dużo
zawdzięczasz tym, z których dzisiaj jesteś tak niezadowolony. Poza
słabym poczuciem własnej wartości, tak naprawdę są to same
korzyści. To oni dali Ci życie, dbali o Ciebie najlepiej jak
umieli, starali się i wciąż starają, aby nie zabrakło Ci tego,
co jest Ci potrzebne do życia. A to, że nie mieli dla Ciebie czasu,
czy nie mieli go na tyle, ile Ty potrzebujesz, to nie ich wina. Jeśli
uważnie czytałeś poprzednie moje wpisy (jeśli jeszcze tego nie
zrobiłeś, zacznij teraz), to wiesz, że zostali w to wszystko
wkręceni. Myślę, że będą próbowali to zmienić, ale to nie
jest takie proste i wymaga czasu. Potrzebują Twojego zrozumienia i
cierpliwości. Bez tego też pewnie sobie poradzą, ale na pewno nie
będzie im łatwiej. Poza tym chciałbym Ci uzmysłowić jedną
rzecz. Ty też albo rozglądasz się za kandydatką, z którą
będziesz chciał spędzić resztę życia, albo już ją znalazłeś.
Zatem możesz skupić się na formułowaniu pretensji wobec rodziców
i potęgowaniu konfliktu albo na współpracy. Bo oprócz tego, że
teraz Ty będziesz musiał zastosować moje wskazówki do swojego
życia, to potrzebny jest jeszcze ktoś, kto będzie je znał i na dodatek wierzył,
że są one możliwe do wprowadzenia. Byłoby
jeszcze lepiej, gdybyście Ty i Twoi Rodzice, mogli się wzajemnie
wspierać i wymieniać doświadczeniami. Ty też, chcąc zadbać o
swoich najbliższych, zmiany musisz zacząć od siebie. Oglądanie
się wstecz, a na pewno rozpamiętywanie błędów, do niczego
dobrego nie doprowadzi. Kolejne wpisy będę kierował zarówno do
Ciebie, jak i do twojego taty. Was obu będę nazywał Adamem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz