poniedziałek, 14 lipca 2014

Podsumowanie II

Z polecanej przeze mnie książki Eichelbergera dowiadujemy się, że kiedy dziecko wyrasta z pieluch,  swoją postawę życiową buduje na autorytecie ojca. Jeżeli go nie ma albo tylko bywa w domu,  tożsamość dziecka ulega zaburzeniu. Jeszcze gorzej, gdy ojciec jest zagubiony czy agresywny. Z pozycji syna czy córki  jest to tragedia. Nie ma do kogo się odnieść, gdzie zakotwiczyć. I wtedy rodzi się bunt. Dzisiaj większość rodzin jest pokrzywdzona z tego powodu. A perspektyw, aby to się zmieniło, nie widać. Jednak narzekanie na to, co było, jest tak samo bezsensowne, jak narzekanie na pogodę. Ani na jedno, ani na drugie nie masz żadnego wpływu. Ale jeśli dostrzeżesz problem dziś, to jutro masz szansę coś z tym zrobić. Jeżeli zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd,  masz dwa wyjścia. Możesz nic z tym nie robić i szukać winowajców albo wyciągnąć wnioski i spróbować naprawić swoją pomyłkę. Tak pomyłkę, bo nie znam człowieka, który by świadomie działał przeciwko sobie lub swoim najbliższym. Nasze działania bywają irracjonalne, ale jest to wynik sumy doświadczeń życiowych i środowiska w jakim dorastaliśmy i żyjemy. Tak ukształtowani, podejmujemy decyzje, mając przekonanie, że są to rozwiązania najlepsze z możliwych. Po czasie okazuje się niestety, że bywa zupełnie odwrotnie. Najlepiej więc w tym momencie wyciągnąć w nioski i wyjść z tej sytuacji z jak najmniejszymi stratami. Inaczej przegrają na tym wszyscy. Zdarza się też, że problem sobie wymyślamy lub go wyolbrzymiamy. Wtedy potrzebne jest spojrzenie z zewnątrz, najlepiej zaufać radzie przyjaciela. Żeby jednak coś zmienić, potrzebna jest najpierw Twoja decyzja, a później działanie. Długi proces, w trakcie którego prawdopodobnie nie wszystko da się naprawić, ale jeśli go nie podejmiesz, nic się nie zmieni. To znaczy we właściwym kierunku, bo genderowcy na pewno postarają się, żeby „pomóc Ci na drodze postępu”. Tobie i Twojej rodzinie. Przecież potrzebują konsumentów. To tak a propos elementarza, który w takim pośpiechu wprowadzany jest do naszych szkół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz