środa, 16 lipca 2014

Źródło światła – pasja II

Negatywy, narzekanie, kupić-sprzedać, wieje tu teorią spiskową – możesz powiedzieć. Odpowiem na to bardzo krótko. Nie musisz iść ze mną dalej, Twój wybór, Twoje życie. Zanim przejdę do konkretów, wyjaśnię jeszcze tylko jedną rzecz. Jestem skłonny nawet uwierzyć, że genderowcy są tylko marionetkami w rękach tych, którzy „produkują” konsumentów. Nie chce mi się jednak wierzyć, żeby nikt z nich nie czerpał z tej procedury korzyści. Bo takie są „prawa rynku”. Nieważny jest człowiek, liczy się zysk.
Jak mówi Fabian Błaszkiewicz, kobieta przychodzi na świat z jednym pytaniem: Czy ci się podobam? A za tym idzie następne: Czy mnie chcesz? A reklamy to podchwytują i mówią jej: Pytaj się czy jesteś piękna, bo nie jesteś. Czysty absurd. W większości naszych domów nie budujemy poczucia własnej wartości naszych dzieci, a wręcz przeciwnie. Jeżeli zatem kobieta czuje się niedowartościowana, otoczenie ją w tym utwierdza, w końcu musi w to uwierzyć. Z tego wychodzi komunikat: Jesteś brzydka, musisz się upiększyć, żeby ukryć tę brzydotę. Skrajnym efektem tego jest fakt, że kiedy przechodzisz ulicą trudno jest rozpoznać, czy mijasz prostytutkę, czy to gimnazjalistka idzie na dyskotekę. A przemysł (obuwniczy, kosmetyczny, farmaceutyczny, włókienniczy itd.) liczy zyski. Nie będę tu przytaczał całego wywodu Błaszkiewicza, możesz sięgnąć po pełne nagranie tego autora. Podam tylko kilka pułapek, w jakie dają się wpędzić nasze panie:
- szpilki – podnoszą się pośladki, do tego kołyszą – jestem chętna,
- powiększone oczy – mała, bezbronna dziewczynka – budzi uczucia opiekuńcze,
- szminki, róże – czerwień - fałsz podniecenia – jestem podniecona,
- dekolt – ściśnięty wyeksponowany biust – skojarzenia seksualne.
Jak widać wszystko kręci się wokół sfery seksualnej. Tyle, że sztucznej. Bo, w takiej sytuacji, na postawione wcześniej pytanie: Będziesz mnie chciał? facet z reguły odpowiada: Dopóki będziesz łatwa. Bo wszystkie te zabiegi mają wywołać takie wrażenie. A przecież dobrze wiesz, Adamie, że my wolimy zdobywać. I tu wracamy do punktu wyjścia. Jeżeli czujesz się odrzucony, niezrozumiany, jak stać się zdobywcą?
I jeszcze jedno. Kobieta powinna stać na piedestale, a mężczyzna powinien ją wielbić. Tak wygląda niezdżenderyzowany ideał. Jeżeli kobieta nie będzie kobietą, a mężczyzna – mężczyzną, to będziemy gonić za taką ułudą szczęścia, jaką podsuwa nam świat, ale szczęśliwi nie będziemy. Stąd moja rada. Naprowadź swoją żonę na trop: Źródło światła – pasja – źródło światła. Rób wszystko, żeby odzyskać pełnię męskości. A zacznij od poszukiwania swej pasji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz