czwartek, 7 sierpnia 2014

Miłość a szczęście

Dlaczego na świecie są nieszczęśliwe kobiety? Bo nie ma przy nich prawdziwych mężczyzn! Ta odpowiedź jest podsumowaniem tego, o czym mówiłem w rozdziale Źródło światła – pasja I, w którym pojawił się sekret dożywających szczęśliwej starości par. Ona nie musi spoglądać ciągle w lustro, bo wie, że dla niego jest jedyna i zawsze najpiękniejsza. Bo to, co ich łączy, to prawdziwa miłość, która się nigdy nie starzeje! Jak się ma do tego feminizm?  Zatem czy to, co współczesny świat mówi nam o miłości, jest prawdą? Posłużę się kilkoma myślami, bo każda z nich dopełnia  poprzednią. Wiele z nich to cytaty lub parafrazy słów pochodzących z powieści Paula Younga „Chata”.
Gdy dajecie swoją miłość, która nie pochodzi od Boga, z tego wynika tylko cierpienie.
Bóg, który przynosi na świat Miłość, jest niewygodny, bo wtedy wielu rzeczy nie da się sprzedać.

Tak często spłycacie miłość do rangi uczucia. Tymczasem kochać to znaczy szukać szczęścia innych, nie swojego. Co za sztuka kochać  kogoś, kogo się lubi. Prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy pojawiają się trudności. Kochać to o wiele więcej niż lubić.
Bóg jest Miłością, tylko wy nie wiecie co to Miłość. Zbyt często mylicie ją z uczuciem, które jest zmienne. Miłość to postawa życiowa. Niezmienna. Jest bezwarunkowym darem z samego siebie. Rodzice pamiętają o tym, kiedy ich dzieci są niemowlakami, ale później szybko tracą pamięć. Kiedy płacze niemowlę, bolejesz nad tym i starasz się temu zaradzić. Kiedy płacze Bóg (w innym człowieku), często pozostajesz niewzruszony.
Jeżeli miłość nie jest nakierowana na drugiego człowieka, to jest to narcyzm.
Dlaczego miłość Boga jest taka trudna? Bo wszystko co wartościowe jest trudne. Bóg staje przed Toba ubogi i bezbronny, aby się przekonać, czy twoja miłość jest szczera. Swoje bogactwo i siłę ukazuje dopiero tym, którzy mu zaufają.
Bóg jest wszechmocny, a co za tym idzie wymagający. I to jest prawda. Ale u Stwórcy przed wszechmocą jest Miłość. Bandyci też bywają wszechmocni, a są ścigani przez prawo. Ojciec jest wszechmocny dla syna, ale go nie maltretuje, bo bardziej kocha. Miłujący ojciec nie przeszkadza synowi w poniesieniu konsekwencji swojego postępowania. Bo inaczej niczego by się nie nauczył. Niestety dzisiaj obraz ojca jest mocno wypaczony. Coraz rzadziej ojciec jest autorytetem. Zbyt często kierujecie się negatywnymi emocjami, które zafałszowują faktyczny obraz rzeczywistości. Taka miłość nie pochodzi od Boga i prowadzi na manowce.
Próbować zrozumieć Boga, to tak, jakby próbować zrozumieć działanie Internetu, który jest jednym z jego najdoskonalszych dzieł. To jest Syzyfowa praca, ale właśnie dlatego Bóg posłał nam swego Syna, który jest obrazem Jego Miłości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz